| |
|
|
W piwnicznej izbie
|
|
W piwnicznej izbie siedzę sam Nad kuflem pełnym piwa,
oczyma wodzę tu i tam i głowa mi się kiwa.
Ja nie dbam o czerwony nos, ni o to że wciąż tyję,
lecz biorę kufel w ręce swe
i piję i piję i piję do dna
A gdyby ktoś mi wybór dał: Dziewczynę, konia, trunek
I rzekł: „wybieraj co chcesz sam Ja płacę za rachunek".
Na próżno dziewcze wdzięczy się
I koń wyciąga szyję, Ja biorę kufel w ręce swe
I piję, i piję i piję.
A kiedy przydzie na mnie czas I stanę u stóp tronu,
Pokłonię ja się Panu w pas I powiem bez pardonu:
„Rozkoszy rajskich nie chcę znać Ni wiedzieć, gdzie się kryją,
Lecz tam mnie, Panie Boże, wsadź,
Gdzie piją i piją, i piją – do dna!
|
|
|